Arkona - Imperium


Original Version 2005 Reissue Version 2013 Reissue Version
1. Skrajna rienawise egoistycznej egzystencji 6:59 1. Skrajna rienawise egoistycznej egzystencji 6:59 1. Skrajna rienawise egoistycznej egzystencji 6:59
2. Epidemia rozczarowania i nedza duchowa 3:56 2. Epidemia rozczarowania i nedza duchowa 3:56 2. Epidemia rozczarowania i nedza duchowa 3:56
3. Kazdy los to cien 4:54 3. Kazdy los to cien 4:54 3. Kazdy los to cien 4:54
4. Jesienne cienie czekajace ra kolejna reinkarnacje 6:17 4. Jesienne cienie czekajace ra kolejna reinkarnacje 6:17 4. Jesienne cienie czekajace ra kolejna reinkarnacje 6:17
5. Wscieklose ktora nadchodzi 5:50 5. Wscieklose ktora nadchodzi 5:50 5. Wscieklose ktora nadchodzi 5:50
6. Pluje na twa marnose psie! 6:35 6. Pluje na twa marnose psie! 6:35 6. Pluje na twa marnose psie! 6:35
7. Pogarda dla wrogow imperium wszechmocy 2:28 7. Pogarda dla wrogow imperium wszechmocy 2:28 7. Pogarda dla wrogow imperium wszechmocy 2:28
8. Dluga Ciezka Zima 3:55
9. W Wiecznej Zemscie Poganskich Bog體 6:29
total time 36:59 total time 47:23 total time 36:59
2019 Reissue Version 2024 Reissue Version
1. Skrajna rienawise egoistycznej egzystencji 6:59 1. Skrajna rienawise egoistycznej egzystencji 6:59
2. Epidemia rozczarowania i nedza duchowa 3:56 2. Epidemia rozczarowania i nedza duchowa 3:56
3. Kazdy los to cien 4:54 3. Kazdy los to cien 4:54
4. Jesienne cienie czekajace ra kolejna reinkarnacje 6:17 4. Jesienne cienie czekajace ra kolejna reinkarnacje 6:17
5. Wscieklose ktora nadchodzi 5:50 5. Wscieklose ktora nadchodzi 5:50
6. Pluje na twa marnose psie! 6:35 6. Pluje na twa marnose psie! 6:35
7. Pogarda dla wrogow imperium wszechmocy 2:28 7. Pogarda dla wrogow imperium wszechmocy 2:28
total time 36:59 total time 36:59


1. Skrajna Nienawi艣膰 Egoistycznej Egzystencji

[Extreme Hate Of An Egoistic Existence]

Ju偶 nied艂ugo zapal膮 艣wiece by uczci膰 nasz膮 pami臋膰
Odeszli艣my z w艂asnej woli
Niechc膮c zy膰 tak normalnie - nienormalnie
Nie chce rzuca膰 偶alu
P艂acz niech b臋dzie rozkosz膮
Nigdy nie przypomn臋 sobie, jakie by艂o to 偶ycie
Ludzko艣膰 w okowach obowi膮zku
Niezdolna do wyboru, zdana na 艂ask臋 idea艂贸w
Ludzko艣膰 ukrzy偶owana
A ja by艂em wolny, by艂em Piotrem
Kt贸ry trzykrotnie wypar艂 si臋 Chrystusa!
Nie ufam nikomu, ka偶dy jest samotnikiem
Za 偶ycia i po 艣mierci
Skrajna nienawi艣膰 ogarnia m贸j umys艂
W egoistycznej egzystencji
Odchodz臋 w nico艣膰, obracam si臋 w niebyt
Rozp艂ywam i rozpadam si臋
Ujrza艂em marno艣膰 wiary
Odchodz臋 w niematerialn膮 rzeczywisto艣膰
Nie chc臋 o tym my艣le膰, zostawi艂em cierpienia
Nie tak mia艂y bole膰, ukryte w sercu marzenia
Z艂udne obietnice i nadzieje, powtarzane od wiek贸w
Ok艂ama艂y nasze dzieje
Ja mam do艣膰, odchodz臋, spadam w przepa艣膰!


2. Epidemia Rozczarowania I N臋dza Duchowa

[An Epidemic Of Dissapointment And Spiritual Misery]

Zabili wszystkie uczucia
Zabrali rado艣膰 偶ycia
Da艂em si臋 na to nabra膰
A teraz zosta艂a pustka
Chc臋 powr贸ci膰, a ju偶 nie mog臋
Kolory straci艂y barwy
Smutek poch艂on膮艂 ka偶d膮 my艣l
Sen zapomnienia - rado艣膰 istnienia
Nie wierzy膰 w nic!
Tylko ci膮gle ucieka膰
Przed w艂asn膮 s艂abo艣ci膮
I milcze膰 bez wiary
S艂owa symbole, egoizm zgubi
A czas zabije ka偶dego z nas
Zbyt kr贸tko, zbyt s艂abo
Czujemy 偶ycie bez winy i woli
Niech z Tob膮 bedzie inaczej
Spraw w sercu ogie艅
By p艂on膮艂 wiecznie
By nie zgas艂 wcale
N臋dza! Duchowa!
Nagrody nie ma, kara nie istnieje
Sam sobie tylko kopiesz mogi艂臋
Zbyt szybko, zbyt g艂臋boko
Zamkn膮 Ci臋 w trumnie, proch w proch
Wtedy poczujesz jak by艂o blisko
Bo by艂o lepiej, wtedy zobaczysz
Co mog艂e艣 mie膰, a co straci艂e艣
Odkryjesz prawd臋, ocenisz los
Epidemia rozczarowania i n臋dza duchowa
Fa艂szywie 艂akn膮 艂ono Twoich my艣li
Nie daj si臋 z艂apa膰!!!
Nie daj si臋 nabra膰!!!
Nie daj si臋!!!


3. Ka偶dy Los To Cie艅

[Every Deafeat Is A Shadow]

Zmienia si臋 kolej rzeczy, ni膰 losu coraz d艂u偶sza
Ka偶dy los to cie艅 w drodze bez czasu
Szuka samego siebie, jest kul膮 u nogi
Prawda jest tak okrutna
Gdy brak w niej 偶ycia, ka偶dy dzie艅 to cie艅
Zmienia obrazy, szuka wyobra藕ni
Prowadzi w przestworza, nie my艣l tak jak ja
Ale zrobisz tak wcze艣niej czy p贸藕niej
Ca艂kowita negacja wyznacza mi drog臋
Zrzuci艂em ci臋偶ar warto艣ci
Nie mam granic, wierz臋 w moc trwania
Wierz臋 w moc tworzenia
Prawda jest fa艂szem, gdy brak w niej wiary
Prawda jest taka i偶 nikt nie jest pionkiem
Od pocz膮tku do ko艅ca tworzymy w艂asne 偶ycie
My艣li rodz膮 wydarzenia, s膮 艂onem naszego 艣wiata
Kreuj膮 nasz los
Przypadek to przeznaczenie
Wszystko to nic, a nic to wszystko
Wiem jak trudno wybiera膰, wiem jak ci臋偶ko 偶y膰
Nie uciekaj zbyt daleko
Bo zerwiesz ni膰...


4. Jesienne Cienie Czekaj膮ce Na Kolejn膮 Reinkarnacj臋

[Autumn Shadows Waiting For The Next Reincarnation]

Jesienne cienie
W sercu masz strach i niepok贸j
W duszy nienasycone dreszcze
W ka偶dym p艂on膮cym spojrzeniu
Ch艂贸d i zimno jak jesienne deszcze
W ciele zarodnia zarazy jest ju偶 tak dojrza艂a
Nie masz si艂y na tak膮 zdrad臋 za grzechy marnej skazy
艢wiat wiecznej zguby po偶era mnie jak oszala艂y
Dzwony bij膮 ostatni膮 z ostatnich chwil
Jesienne cienie
Za mroczna przysta艅 w nocy s艂abo widoczna
Kieruje losem naszego dzie艂a
Tak samo giniesz w tym samym czasie
To tylko gra o sobie, o w艂asne my艣li
Egoistyczny proces przetrwania
Nigdy nie my艣l, 偶e potem ju偶 nic
Egoizm zwycie偶y
Egoizm! Bo kr贸l ka偶e sci膮膰, sprawiedliwie Ci臋 os膮dzi
To Twoja walka w przyja藕ni
I kr贸l Twym s艂ug膮 jest, a potem krok w czary
Chwilami widz臋 jak we mgle
Balsamy pi臋kna i brzydoty
Te koszmary, te wyra藕ne kontury
Widz臋 patrz膮 na to bez ochoty
Topnieje 艣nieg a woda rze藕bi
O艂tarze 偶ycia na martwej ziemi
Odchodzi lato, powraca ch艂贸d
Zanika rado艣膰, wiruje zi膮b
Chwilami krwi膮 obmarzn膮 r臋ce
W kraty zmieniaj膮 obraz przysz艂o艣ci
Topnieje mi艂o艣膰, wraca ot臋pienie
Jesienne cienie budz膮 si臋 do 偶ycia
Cmentarze zasypa艂 bia艂y 艣nieg
A ci kt贸rzy tu s膮, to dawno ich nie ma


5. W艣ciek艂o艣膰 Kt贸ra Nadchodzi

[An Upcoming Rage]

Nie wierz臋 w idea艂y, nie wierz臋 w prawd臋
Martwa i dogmatyczna, zamkni臋ta fa艂szem
Nienawidz臋 艣lepoty, naiwno艣ci i g艂upoty
Nienawidz臋 n臋dzy
Kt贸ra jest w Twoim m贸zgu, w Twoim pustym m贸zgu!
W艣ciek艂o艣膰 kt贸ra tu jest
Podniecenie nie maj膮ce konca
W艣ciek艂o艣膰 kt贸ra nadchodzi
Sens mojego istnienia
Nie wierz臋 w to czego nigdy nie b臋dzie
Nie wierz臋 s艂owom, nienawidz臋 pewno艣ci
Pierdol臋 dotkryny, normy post臋powania
Walcz臋 o prawa zakazane przez nazarenczyk贸w!
Pierdol臋 dotkryny, normy i idea艂y
Walcz臋 o prawa wolnej 艣wiadomo艣ci i milczenia
Bitwa! Kopana gwa艂cona bez przerwy
Powoli i dok艂adnie zabijana bez lito艣ci
Twoja egzystencja, Twoja rzeczywisto艣膰
Twoja 艣wiadomo艣膰, ca艂y Ty
Ty smutny cz艂owieku! B贸g to narkotyk
Daje nadzieje
Nic nie daje!
Nie mog臋 tak 偶y膰, nie umiem w to wierzy膰
Znam tylko wolno艣膰 pomi臋dzy dobrem a z艂em


6. Pluj臋 Na Tw膮 Marno艣膰 Psie!

[I Spit At Your Vanity, Hound!]

Czycham na Ciebie, czuwam nad umar艂ym
Oddechem z czu艂o艣ci 艣mierci
Pluj臋 na tw膮 marno艣膰 psie!
Pluj臋 na tw膮 nico艣膰 psie!
Pluj臋 na tw膮 wiar臋 psie!
Pluj臋 na tw膮 wieczno艣膰 psie!
Nie chc臋 aby艣 by艂 nawet w moich my艣lach!
Dorw臋 ci臋 i op臋tam, dusz臋 i cia艂o
Pluj臋 na tw膮 marno艣膰 psie!
Pluj臋 na tw膮 nico艣膰 psie!
Pluj臋 na tw膮 wiar臋 psie!
Pluj臋 na tw膮 wieczno艣膰 psie!
Ca艂a twoja wolno艣膰 jest g贸wno warta
Nikt ci臋 nie ujrzy, bo nikt ci臋 nie wykopie
Zginiesz w spokoju, aby艣 spoczywa艂 wiecznie
Le偶膮c bez prawa 艣mierci, nie gotowy by umrze膰
Nadchodzi czarna mg艂a, by zatopic tw贸j egoizm
Zakopany tak g艂臋boko, nikt nie o偶ywi twego cia艂a
Opuszczony przez gwiazdy, nie wierzy艂e艣 w ich znaki
Bogowie tylko straszyli, ok艂amali tw贸j umys艂
Zaklinam twoj膮 nico艣膰, twoje puste podstawy
Niewolniczej wiary panuj膮cej od wiek贸w
Ju偶 nied艂ugo czas, musi zatrzyma膰 si臋
Dla k艂amstw i ograniczenia
Umieraj tylko 艣wiadomie!
Wskrzeszam dla ciebie prawa zakazane
Zatopione w czelu艣ci dogmatu ukrytej niewoli
Pluj臋 na tw膮 marno艣膰 psie!
Pluj臋 na tw膮 nico艣膰 psie!
Pluj臋 na tw膮 wiar臋 psie!
Pluj臋 na tw膮 wieczno艣膰 psie!
To ci si臋 nale偶y za to
呕e spojrza艂e艣 komu艣 w oczy
W moje oczy!
Pluj臋 na tw膮 marno艣膰 psie!
Pluj臋 na tw膮 nico艣膰 psie!
Pluj臋 na tw膮 wiar臋 psie!
Pluj臋 na tw膮 wieczno艣膰 psie!


7. Pogarda Dla Wrog贸w Imperium Wszechmocy

[Contempt For Enemies Of Divine Empires]

[Instrumental]




Lyrics in plain text format





Main Page Bands Page Links Statistics Trading list Forum Email Zenial